Ogólne

Był sobie weekend... trochę zasypało trochę pograło...

2018-03-19 19:54:41

Zima w tym roku jest jak niektóre drużyny w ligach niższych. Przez cały sezon oddawała punkty bez walki, a jak się połapała, że niebawem koniec, to pokazała, że jednak można. Wszystko pięknie, ale Pani już podziękujemy, ponieważ w tym momencie kibicom i uczestnikom lokalnych rozgrywek piłkarskich sprawiła same problemy – albo przełożyła całe kolejki poszczególnych lig, albo część meczów, przez co niektóre drużyny będą musiały wiosną grać w środku tygodnia, a w dodatku tabele będą nierówne jak B-klasowe murawy.

ZASYPANE KOLEJKI

Tak to właśnie bywa w naszym lokalnym kosmosie – człowiek czeka ponad kwartał na wrocławską Okręgówkę, w międzyczasie musi się karmić jakąś ligą angielską, czy innymi Ligami Mistrzów i jak wreszcie najlepsza liga świata ma wrócić na salony, jak Kobierzyce mają zagrać w świetnie zapowiadającym się meczu z Mirkowem o niezwykle ważne punkty w grze o IV Ligę, jak Wratislavia ma powalczyć o podwójną stawkę z Sadowicami, to zasypało wszystko w cholerę i cała kolejka została odwołana. Nowe terminy są m.in. na 90minut.pl, pierwsze spotkania odwołanej kolejki przeplanowane zostały na 18 kwietnia, pozostałe poczekają aż do maja. Chociaż też nie wiadomo, bo wtedy lubi sobie u nas trochę popadać, problem lodowisk może zamienić się w problem basenów, takie historie też już przecież przerabialiśmy.

Podobnie zima obeszła się ze Sport-Track IV Ligą, kolejka w obu grupach została przełożona, pojedynek Śląska II ze Świdnicą ma odbyć się już 28 marca, natomiast cała reszta poczeka do maja. Jeżeli oczywiście nas wtedy nie zaleje.

ESKIMOSI

No i właściwie to mogłoby być na tyle, na te dwa poziomy Dolpilka czekała szczególnie, ale należy wspomnieć o nielicznych piłkarskich Eskimosach, którym udało się rozgrzać nieco atmosferę ligową, co stało się m.in. w III Lidze. BKS Bielsko Biała przegrał z Ruchem Zdzieszowice 0:3, ale to nas jakoś chyba średnio interesuje, ale za to zaimponowali nam reprezentanci Polkowic, wygrywając w bardzo ważnym meczu 1:4 na boisku Stilonu Gorzów Wielkopolski, dzięki czemu w ścisłej czołówce mamy obecnie dwie ekipy z Dolnego Śląska. Pozostali nasi III-ligowcy pauzowali.

Swoje mecze rozegrały dwie dolnośląskie ekipy juniorów U-19, ale niestety w dwóch tych meczach zdobyły w sumie jeden punkt. Zagłębie Lubin przegrało w meczu przyjaźni na boisku Arki Gdynia 4:1, natomiast Miedź II Legnica zremisowała bezbramkowo w Szczecinie z tamtejszą Pogonią. Miedź ma ogólnie na razie niewielkie szanse na wydostanie się z powiększonej strefy spadkowej, ale dla Zagłębia strata oczek jest dość bolesna, ponieważ Lubin wciąż jest w grze o jedną z dwóch pierwszych lokat, dających awans do finałowego turnieju Centralnej Ligi Juniorów U-19.

W naszej grupie CLJ U-17 rozegrano tylko jedno spotkanie, ale trzeba o nim wspomnieć, ponieważ jednym z rywali był Śląsk. Wrocławianie wybrali się na obiekt Stadionu Śląskiego Chorzów, gdzie wygrali 2:3, dzięki czemu podopieczni trenera Ryszarda Pietraszewskiego w wiosennej kampanii mogą pochwalić się na razie kompletem oczek.

ORZEŁ PRZELECIAŁ NAD ZIMĄ

Jedyne, czego moglibyśmy być pewni przed minionym weekendem, to rozpoczęcia meczu Orła Jelcz-Laskowice z Gwiazdą Ruda Śląska. No, zawsze mogły przytrafić się jakieś niesłychane okoliczności, które pomieszałyby plany, ale nic takiego na szczęście nie nastąpiło i hit I Ligi Futsalu (czyli ogólnie drugiej, pierwsza jest Ekstraklasa) odbył się bez zakłóceń, tam zima nie ma wstępu. Dla przypomnienia – przed początkiem zawodów Orzeł miał na koncie 38 punktów, druga w stawce Gwiazda 36, a do końca sezonu było pięć kolejek, także o tym jak ważny był to mecz dla obu ekip nie trzeba chyba się rozpisywać. Dolnośląscy reprezentanci wygrali z Rudą Śląską 2:1, dzięki czemu wyprzedzili rywali już o pięć punktów, chyba że GSF Gliwice wygra w środę zaległe spotkanie, to wtedy przewaga nad wiceliderem zmniejszy się do czterech oczek. Nie zmienia to faktu, że futsalowa ekipa z Jelcza-Laskowic stoi przed sporą szansą na awans do Ekstraklasy, ale jeszcze niczego nie przesądzamy, jeszcze cztery spotkania do rozegrania.

WIEŚCI Z A KLASY

A-klasowe ekipy znikają nam ostatnio z piłkarskiej mapy strefy wrocławskiej, choć na szczęście niektóre tylko tak lekko się chowają. Wycofały się Kostomłoty z Grupy I, a kolejną drużyną, która nie wybiegnie na boiska wiosną jest FC Wrocław Academy, dotychczasowy wicelider Grupy III. Szkoda, jeszcze w czerwcu wrocławianie walczyli z Brzeziną o awans do Klasy Okręgowej, wyścig ten przegrali na własne życzenie na ostatniej prostej (w bezpośrednim starciu z Mechanikiem z ławki wszedł zawodnik niewpisany do protokołu meczowego), jesienią 2017 również byli w czołówce, ale okazuje się, że do rewanżów już nie przystąpią. Taka wiadomość cieszyć może głównie graczy z Oławy, których przewaga nad wiceliderem rośnie z 10 do 12 oczek, a owym wiceliderem zostaje beniaminek z Marszowic.

Mieliśmy fuzję grającego w Grupie IV Borowa z B-klasową GAP Ślęza, mamy też fuzję w Grupie III. Huragan Minkowice Oławskie łączy się z Czarnymi Jelcz Laskowice (Klasa Okręgowa), ale nie powinno to spowodować wycofania A-klasowej ekipy... wystarczy tego odchudzania w Grupie III.

 

A poza tym szykujemy się do Świąt, ludzie ubierają choinki... na poważnie, mamy nadzieję, że już lada dzień zima zostanie zdegradowana do ligi przeszłości, a my od soboty i niedzieli będziemy mogli w pełni cieszyć się lokalnymi rozgrywkami, które powinny ruszyć z pełną mocą.

MZ

Fot.: Dolpilka.pl

Na zdjęciu stadion w Strzelinie, piękną letnią porą.

Dolpilka nie będzie promować zimy.



Wróć do listy aktualności